restauracja warszawa |garaże |kalkulator kredytu hipotecznego
„— A ty skąd się tutaj wziąłeś... — zapytał ze zdziwieniem. — Wcale nie słyszałem, jak wchodziłeś...
Janek aż cofnął się pół kroku i zakrył sobie uszy dłońmi. Władek odruchowo podniósł również ręce do uszu i dopiero wtedy spostrzegł, że nie zdjął z głowy słuchawek. Położył je szybko na stole, nieco zmieszany.
— Za co na mnie tak krzyczysz... — zapytał Janek wesoło.
— Ja krzyczę — zdziwił się Władek. — Na ciebie... Nigdy w życiu... Zupełnie normalnie mówiłem...
— Tak ci się tylko wydawało, mój drogi, bo miałeś słuchawki na uszach — wyjaśnił Janek. — I dlatego tak głośno mówiłeś, bo nie słyszałeś własnego głosu...
Roześmieli się obaj serdecznie i beztrosko.
— Wiesz, Janku — powiedział po chwili Władek — ...oglądałem ten rysunek Jacka i wydaje mi się, że już go rozumiem. O, popatrz...
Władek powtórzył Jankowi całe swoje rozumowanie, pokazując jednocześnie elementy rysunku i części przyniesione od Jacka. Janek cały czas słuchał w skupieniu, kiwając od czasu do czasu głową.
— Tylko nie bardzo jeszcze wiem — kończył Władek — jak to jest tutaj o z tym... z tym kondensatorem...
— Tak... — zamyślił się Janek. — Może masz i rację z tą twoją siecią na ryby... To mniej więcej tak właśnie jest, że w cewce plą“(2)
kredyty mieszkaniowe kalkulator |lokata |mapa geodezyjna
„— A ty skąd się tutaj wziąłeś... — zapytał ze zdziwieniem. — Wcale nie słyszałem, jak wchodziłeś...
Janek aż cofnął się pół kroku i zakrył sobie uszy dłońmi. Władek odruchowo podniósł również ręce do uszu i dopiero wtedy spostrzegł, że nie zdjął z głowy słuchawek. Położył je szybko na stole, nieco zmieszany.
— Za co na mnie tak krzyczysz... — zapytał Janek wesoło.
— Ja krzyczę — zdziwił się Władek. — Na ciebie... Nigdy w życiu... Zupełnie normalnie mówiłem...
— Tak ci się tylko wydawało, mój drogi, bo miałeś słuchawki na uszach — wyjaśnił Janek. — I dlatego tak głośno mówiłeś, bo nie słyszałeś własnego głosu...
Roześmieli się obaj serdecznie i beztrosko.
— Wiesz, Janku — powiedział po chwili Władek — ...oglądałem ten rysunek Jacka i wydaje mi się, że już go rozumiem. O, popatrz...
Władek powtórzył Jankowi całe swoje rozumowanie, pokazując jednocześnie elementy rysunku i części przyniesione od Jacka. Janek cały czas słuchał w skupieniu, kiwając od czasu do czasu głową.
— Tylko nie bardzo jeszcze wiem — kończył Władek — jak to jest tutaj o z tym... z tym kondensatorem...
— Tak... — zamyślił się Janek. — Może masz i rację z tą twoją siecią na ryby... To mniej więcej tak właśnie jest, że w cewce plą“(2)
kredyty mieszkaniowe kalkulator |lokata |mapa geodezyjna